43-letni Lee Martyn i jego 3-letnia córeczka zginęli w szaleńczym zamachu w Plymouth w Wielkiej Brytanii. Kula dosięgła Lee, gdy próbował ocalić małą Sophie. Jak pisze "Daily Mail", zostali pochowani w jednej trumnie.
W objęciach taty na zawsze. Ojciec i jego córeczka pochowani w jednej trumnie

