„Gdzie jest prezydent?” – pytali posłowie opozycji w czasie sejmowej debaty nad prezydenckim rozporządzeniem o wprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy polsko-białoruskiej. Andrzej Duda na posiedzeniu się nie pojawił. „Z jednej strony państwo mówicie, że jesteśmy właściwie w stanie wojny, a z drugiej strony głowa państwa nawet nie chce ogłosić stanu wyjątkowego, tylko wysyła swojego rzecznika. A dzisiaj miejsce (prezydenta) jest puste” – komentował Bartłomiej Sienkiewicz z Koalicji Obywatelskiej.
W Sejmie o stanie wyjątkowym. Posłowie opozycji: „Gdzie jest prezydent?”

