Cieknące paliwo, pęknięta przednia szyba, czy niesprawna elektryka. Taki był stan autobusu, który miał zabrać trzydzieścioro dzieci z Moniek w województwie podlaskim na obóz sportowy do Władysławowa.
Cieknące paliwo, chłodnica „naprawiona” długopisem. Takim autobusem dzieci miały jechać na obóz

