Marian Banaś stawił się przed sejmową komisją regulaminową, która pracowała nad odebraniem mu immunitetu. Po 45 minutach jednak szef Najwyższej Izby Kontroli, właściwie bez zabrania głosu, opuścił obrady, bo komisja nie przychyliła się do wniosków jego prawników. Ostatecznie zawieszono rozpatrywanie wniosku dotyczącego jego immunitetu. Posłowie nie będę więc w środę głosować nad odebraniem Banasiowi ochrony prawnej.
Gorąco w Sejmie: Banaś wyszedł z sali obrad komisji ws. jego immunitetu

