Piotr Myszka ma poważne wątpliwości, czy w wyścigu medalowym w klasie RS:X na igrzyskach w Tokio popełnił falstart. „Jestem wręcz przekonany, że nie. Wydaje mi się, że miałem idealny i czysty start” – stwierdził żeglarz na konferencji prasowej. Przed wyścigiem Myszka miał szansę nawet na srebro, ostatecznie jednak spadł na szóstą pozycję.
Igrzyska olimpijskie. Piotr Myszka ma wątpliwości, czy popełnił falstart. „Jestem wręcz przekonany, że nie”

