Czy doniesienia o tym, że za zrywaniem podwodnych kabli na Bałtyku nie stoi Rosja, to efekt dogadania się Waszyngtonu i Moskwy? Taki scenariusz podsuwa pod rozwagę fińska gazeta "Iltalehti", powołując się na źródła rządowe. Pięć przypadków zerwania kabli na Bałtyku w ciągu ostatnich 15 miesięcy nie może być zbiegiem okoliczności, ale nie ma "całkowitej pewności" co do sprawcy – wskazywał w środę prezydent Finlandii Alexander Stubb.
USA i Rosja porozumiały się ws. kabli na Bałtyku? Fiński dziennik na tropie

