Przedsiębiorcy branży fitness przekonują, że nakaz zamknięcia ich sektora gospodarki z powodu lockdownu, był niezgodny z prawem. Pozwali Skarb Państwa – chcą ustalenia odpowiedzialności za szkody, jakie ponieśli przez wprowadzenie przez rząd ograniczeń. Skarżą się, że mimo braku podstawy prawnej, nękani byli wieloma kontrolami. „Od 28 grudnia do końca maja miałem ponad 300 kontroli policji w obydwu klubach, kontrole były każdego dnia, od dwóch do czterech” – mówi Michał Nicia w rozmowie z dziennikarką RMF FM.
Lawina pozwów. „Powtarzaliśmy, że nie stać nas na lockdown”

