Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie alarmują – nie tylko zjedzenie uczulającego pokarmu może spowodować reakcję alergiczną zagrażającą życiu. „Miałam przypadek pacjenta, które doznało wstrząsu anafilaktycznego, w chwili gdy inni pasażerowie zaczęli rozpakowywać orzeszki” – opowiada profesor Ewa Czarnobilska – konsultant wojewódzka w dziedzinie alergologii z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W samolocie zaczęli rozpakowywać orzeszki. „Moje dziecko mogło umrzeć”

