Szef rosyjskiego resortu obrony Andriej Biełousow miał zadzwonić do swojego amerykańskiego odpowiednika Lloyda Austina i poskarżyć się na "tajną operację" przygotowywaną przez Ukraińców. Rosjanie byli przekonani, że Kijów szykuje akcję pod nadzorem Stanów Zjednoczonych, jednak w Pentagonie nie ukrywano zaskoczenia. Wkrótce potem z Waszyngtonu do Ukrainy popłynął jasny komunikat: wstrzymać działania.
Kreml dzwoni do Pentagonu: Powstrzymajcie Ukraińców

