Cztery gole i mnóstwo zwrotów akcji zobaczyli kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Hamburgu podczas meczu Chorwacji z Albanią. Kiedy wydawało się, że ci pierwsi dowiozą do końcowego gwizdka prowadzenie 2:1, w piątej minucie doliczonego czasu gry bramkę na wagę remisu zdobył Klaus Gjasula. Albański pomocnik w ten sposób zrehabilitował się za strzelonego wcześniej gola samobójczego.
Szalony mecz w Hamburgu! Albańczycy sprawili niespodziankę

