Esther Andrews, nowojorska projektantka, postanowiła sama stworzyć swoją ślubną kreację. Codziennie gdy jechała metrem do pracy, wyjmowała druty i robiła kawałek sukni. Dzieło, które powstało w 9 miesięcy, jest stworzone z włóczki o długości 6,5 km!
źródło: https://kobieta.interia.pl/moda/news-w-9-miesiecy-zrobila-swoja-suknie-slubna-na-drutach,nId,5329855

