Kalimera! – powiedzą Cypryjczycy na powitanie. Albo rzucą krótkie yia! Lub jedynie promiennie się uśmiechną. Bo tacy są – ciepli, szczęśliwi i niezwykle gościnni (nawet jeśli przecząco pokiwasz głową, do twojego kieliszka trafi kolejna porcja schłodzonego, cypryjskiego wina). Jeśli Cypr dotąd nie znalazł się na twojej liście MUST SEE, podpowiem ci, dlaczego powinien. Bo powinien. Koniecznie.
Wakacyjna alternatywa dla Grecji i Chorwacji. Bajkowe widoki to dopiero początek

