"W momencie, kiedy marszałek (Małgorzata – przyp. red.) Kidawa-Błońska straciła szansę na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, PO postanowiła dokonać obstrukcji (…) i przekonać dodatkowo jeszcze kilku, kilkunastu posłów z naszego obozu, co też się stało – stąd rola premiera (Jarosława – przyp. red.) Gowina" – powiedział przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych były premier Mateusz Morawiecki. Stwierdził też, że to PO jest winna temu, iż przy przygotowywaniu wyborów "poszło w błoto 70 mln zł". Przesłuchiwany przed południem…
Morawiecki przed komisją śledczą ws. wyborów kopertowych: PO postanowiła dokonać obstrukcji

