„Chciałbym, żebyśmy w tych wyborach europejskich wprowadzili pięciu eurodeputowanych” – mówił w RMF FM lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Propozycję startu złożono Markowi Belce i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Obserwatorów polityki zainteresowała jednak nieobecność na tej liście kandydatów Leszka Millera. „Nie chcieliśmy go urażać, bo tak mi się wydaje, że chyba by nie chciał” – powiedział Czarzasty. Były premier odniósł się do tego w mocnych słowach.
Spięcie na linii Czarzasty-Miller. W tle wybory do europarlamentu

