Rosyjskie miasta Orzeł i Kstów dzieli w linii prostej ok. 630 km, ale łączy jedno – w obu minionej nocy doszło do ataku dronów na rafinerie. Ukraińcy nie ustają w uderzaniu na obiekty przemysłu naftowego i gazowego, chcąc zadać bolesny cios rosyjskiej gospodarce.
Rosyjskie rafinerie w ogniu. To efekt zmasowanego ataku Ukraińców

