Zarzut wywołania fałszywego alarmu bombowego usłyszał mężczyzna, który w przedwyborczą sobotę na Placu Piłsudskiego wszedł na pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w Warszawie. Zamaskowany desperat przez kilka godzin groził detonacją ładunku wybuchowego. Po negocjacjach udało się go obezwładnić.
Wszedł na pomnik, groził wysadzeniem. Ma dozór policyjny

