16-miesięczny chłopiec ze stanu Arkansas w USA zmarł na skutek zakażenia rzadkim gatunkiem ameby. Naegleria fowleri, nazywana "amebą zjadającą mózg", prawdopodobnie dostała się do jego organizmu, kiedy dziecko bawiło się w brodziku w miejscowym klubie sportowym.
Ameba „zjadła” mu mózg. Nie żyje 16-miesięczne dziecko

