Stephanie dziesięć lat temu zamieszkała w Tanzanii. Wyszła za mąż, urodziła synka i wiedzie tu spokojne życie z dala od rodzinnego Frankfurtu. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jej mężem jest Masaj, a ona sama dołączyła do jednego z ostatnich rdzennych plemion na świecie.
źródło: https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-stephanie-fuchs-biala-masajka,nId,5256843

