Mieszkanka Starowej Góry pod Łodzią wezwała policję, gdy zauważyła małego chłopca spacerującego z psem bez opieki dorosłych. Funkcjonariusze po godzinie dotarli do zrozpaczonych rodziców, poszukujących dziecka. Chłopiec oddalił się, wykorzystując zamieszanie związane z remontem domu.
Boso i z psem na smyczy. 2-latek spacerował po Starowej Górze

