Chaos, bałagan, przerażenie – tymi słowami prezes klubu Wigry Suwałki Ewa Sidorek opisuje swój lot zatrzymanym w niedzielę w Mińsku samolotem. Maszyna leciała bardzo agresywnie, myśleliśmy, że spadamy – podkreśliła. Jak dodała, na lotnisku pasażerów powitało "uzbrojone po zęby wojsko".
„Przerażenie i niepewność”. Polka o tym, jak wyglądało zatrzymanie samolotu w Mińsku

