Kąpielisko Zakrzówek pod Krakowem bardzo szybko stało się ulubionym wakacyjnym miejscem okolicznych mieszkańców. Dzięki pięknemu krajobrazowi oraz czystej wodzie, szybko zyskał miano "polskiej Chorwacji". O tym miejscu zrobiło się głośno również z powodu kilkugodzinnych kolejek na baseny, a także nieodpowiedzialnych zachowań turystów. Do ich grona dołączył pływak, którego ścigali ratownicy, straż miejska, a także policja.
Cyrk na Zakrzówku. „Miejscowa Otylia Jędrzejczak nie chce wyjść z wody”

