"To przepis na śmierć nad morzem – kąpać się po godzinach pracy ratowników, pod wpływem, w miejscu zabronionym" – tak w mocnych słowach o weekendowej tragedii na plaży w Łebie mówi Sebastian Kluska, szef Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Zginął 39-latek z Mazowsza, o pięć lat młodsza kobieta trafiła do szpitala.
Mocne słowa szefa SAR. „Przepis na śmierć nad morzem”

