"Zrobiłem to, co było konieczne" – powiedział Mikołaj Jaworski, druh z Ochotniczej Straży Pożarnej z Wesołej koło Warszawy, który pomógł zakrwawionemu taksówkarzowi w centrum Warszawy. Jak relacjonował strażak, miejsce zdarzenia minęło kilkadziesiąt samochodów i tylko jedna osoba zapytała o to, czy potrzebna jest pomoc.
Bohaterski strażak OSP. „Brak munduru nie zwalnia z potrzeby udzielenia pomocy”

