„Polska opowiada się za tym, by następny sekretarz generalny NATO pochodził z jednego z państw wschodniej flanki Sojuszu; najlepiej z kraju, który był niegdyś częścią ZSRR, co byłoby mocnym sygnałem dla Rosji” – pisze w środę dziennik "The Wall Street Journal". Warszawa sprzeciwia się jednocześnie wyborowi premier Danii Mette Frederiksen, która jest uważana za kandydatkę cieszącą się najszerszym poparciem wśród 31 członków NATO – dodaje gazeta.
Kto nowym szefem NATO? Wiadomo, o co zabiega Warszawa

