Zamknięte osiedla stały się w latach 90-tych symbolem statusu społecznego. Budynki "za bramą" zapewniały swoim mieszkańcom poczucie prestiżu, dobrobytu i bezpieczeństwa. Dziś nie tylko urbaniści, ale i psychologowie biją na alarm, że ten typ zabudowy powoduje rozbicie struktury miasta na wiele niedostępnych i źle skomunikowanych ze sobą wysp. Dlaczego w Polsce właściciele zamkniętych osiedli chcą odgrodzić się od świata?
Nonsensy zamkniętych enklaw mieszkalnych. Witamy w grodzonych osiedlach

