Informacja o spadku inflacji jest mylnie interpretowana. Sformułowanie "spadek" może skojarzyć się komuś, że ceny spadają, a tu mamy zmniejszenie dynamiki, czyli mieliśmy wzrosty cen w poprzednim miesiącu – kwietniu na poziomie 14,7 proc., a teraz mamy wzrosty cen na poziomie 13 proc. – wskazywała w rozmowie w Radiu RMF24 dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, komentując opublikowane przez GUS dane dotyczące inflacji w maju.
Starczewska-Krzysztoszek: Spadek inflacji nie oznacza spadku cen, one wciąż rosną

