Chorująca na stwardnienie rozsiane 52-letnia aktorka nie odgrywa w mediach niezłomnej bohaterki. Wręcz przeciwnie. Otwarcie mówi o tym, że od czasu, gdy dowiedziała się, na co choruje, nie jest w stanie zaakceptować diagnozy. A minęły lata. Nie ukrywa też, że coraz więcej rzeczy zaczyna ją przerastać. W tym praca przed kamerą. Bo jak sama przyznaje, minęły czasy, gdy była w stanie wytrzymać na planie filmowym 12 godzin. "Dlatego szukam nowej pracy. Takiej, w której będę mogła spędzać maksymalnie pięć godzin" – uprzedza gwiazda.
Ciężko chora Applegate podjęła trudną decyzję. „To jest przerażający moment”

