Motocykliści z klubu Nocne Wilki znowu ruszają w trasę, która ma upamiętnić zwycięstwo ZSRR nad III Rzeszą. O ile już w latach poprzednich przejazd Rosjan wzbudzał liczne kontrowersje, o tyle teraz, w czasie trwania wojny w Ukrainie, rajd po Europie zwolenników Władimira Putina można już traktować w kategoriach cynicznej prowokacji. Tym bardziej, że motocykliści otwarcie przyznają się do popierania tzw. "wojskowej operacji specjalnej".
„Nocne Wilki” Putina wyruszyły do Berlina

