„Między śmiercią rodziców a śmiercią żony i dziecka był pewien przedział czasowy” – tak o zbrodni, do której doszło w wielkopolskiej Chodzieży mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak. W poniedziałek wieczorem w domu przy ul. Podgórnej znaleziono ciała czwórki dorosłych i niemowlęcia. Według wstępnych ustaleń 41-latek zabił swoich rodziców, żonę i dziecko, a potem popełnił samobójstwo.
Najpierw zabił rodziców, potem żonę i synka. Nowe ustalenia ws. zbrodni w Chodzieży

