Wizyta Mateusza Morawieckiego w Stanach Zjednoczonych stała się przeciwwagą dla spotkania Emmanuela Macrona z Xi Jinpingiem. Podczas gdy francuski prezydent zademonstrował w głośnym wywiadzie, że chciałby dążyć do dużej samodzielności politycznej, zwłaszcza od USA, w tym samym czasie premier Morawiecki wypowiada w Waszyngtonie słowa, które można odebrać, jako jasną deklarację, że Polska ze Stanami Zjednoczonymi mówi jednym głosem w sprawach geopolitycznych.
Morawiecki w USA krytykuje Macrona i przestrzega przed Chinami

