„Zadzwoniłem do pomocy społecznej. Pani z pomocy najpierw zaczęła gratulować dzielnemu tatusiowi, a potem jak się dowiedziała, że jestem osobą niepełnosprawną, spytała: 'Jak to niepełnosprawny i ma czwórkę dzieci?’” – mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Paweł Wdówik i dodał, że później urzędniczka stwierdziła, że pewnie nikt nie przeczytał mu, jak się zabezpieczać. Niewidomy pełnomocnik rządu ds. osób z niepełnosprawnościami na podstawie własnych doświadczeń opowiedział o tym, jak w Polsce traktuje się takie osoby jak on.
Ksiądz zamknął go w pokoju, urzędniczka pouczała o antykoncepcji. Wdówik o traktowaniu osoby z niepełnosprawnościami

