Kobieta prowadziła profile w portalach erotycznych. Na prośbę fanów przesyłała im nagie zdjęcia i elementy noszonej garderoby, w zamian za co otrzymywała podarunki i pieniądze. Prezenty były dobrowolne, więc kobieta była przekonana, że jest to darowizna. Postanowiła upewnić się w Krajowej Informacji Skarbowej. Odpowiedź mogła ją zaskoczyć.
Internauci wysyłali jej prezenty a ona im nagie zdjęcia. Teraz musi zapłacić podatek

