Przewodniczący parlamentu Mołdawii Igor Grosu uważa, że jego krajowi grozi rosyjski atak ze strony Morza Czarnego. Zaznaczył, że jest on bardziej prawdopodobny niż ewentualna agresja ze strony separatystycznego Naddniestrza, w którym stacjonują rosyjskie wojska.
Mołdawia obawia się ataku Rosji. „Spodziewamy się niespodzianek”

