– Kolęda to jest rollercoaster – zaznaczył ks. Jarosław Bordiuk z Warszawy w rozmowie z portalem Aleteia. Duchowny przyznał, że chociaż sprawuje posługę już osiem lat, nadal bardzo stresuje się przed wizytami duszpasterskimi. Podkreślił, że ludzie potrafią być nieprzewidywalni. – Zastanawiam się na przykład: a może mnie nagrywają?
Ksiądz zdradza, co spotkało go podczas kolędy. „To były przysłowiowe jaja”

