Urzędnicy polskiego resortu dyplomacji są zdziwieni postawą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, dotyczącą incydentu z komendantem głównym policji i eksplozją w jego gabinecie. Jak ustalił reporter RMF FM, poruszenie w MSZ wywołały żądania szefa MSWiA kierowane do Ukraińców, by złożyli wyjaśnienia w sprawie prezentów, które dostał w Ukrainie generał Jarosław Szymczyk, a z których jeden miał eksplodować w Komendzie Głównej Policji.
Samowolka Kamińskiego? Resort dyplomacji zaskoczony reakcją MSWiA

