Komendant główny policji po dwóch dobach opuszcza szpital. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, rano szef policji dostał wypis. Do szpitala trafił po tajemniczej eksplozji, do której doszło w jego gabinecie. Jak twierdzi MSWiA, w pomieszczeniu eksplodował jeden z prezentów, które generał dostał podczas wizyty w Ukrainie. Nieoficjalnie wiadomo, że to był granatnik. Wybuch zniszczył pomieszczenia na trzech kondygnacjach w budynku komendy.
Wybuch w gabinecie szefa policji. Szymczyk opuszcza szpital po dwóch dobach

