Choć ukraińskie władze od miesięcy wzywały zachodnich sojuszników do przekazania broni dalekiego zasięgu, by móc razić rosyjskie cele wojskowe daleko za linią frontu, to przeprowadzone w tym tygodniu ataki za pomocą dronów na lotniska wojskowe pod Riazaniem i Engelsem pokazały, że Ukraina jest w stanie walczyć bez zachodniego sprzętu. "W Rosji nie ma już bezpiecznych miejsc" – powiedział ukraiński urzędnik ds. obronności, cytowany przez portal Financial Times.
Ukraina sięgnie celów na Syberii? Coraz większa niepewność w Rosji

