Mieszkańcy Środkowej Syberii od zawsze widywali błędne ognie błąkające się pośród pni i zarośli Tajgi. Tuwańczycy mówili o nich dżałkyn bałkasz — błotne błyskawice. Co jeszcze bardziej zagadkowe, "zabłąkane światła" zdają się mieć swoją "stolicę" — miasto Tajszet w obwodzie irkuckim.
Świetlisty fenomen na północy Rosji. Przyczyna wciąż jest nieznana

