"Po pierwsze, nigdy nie spotkałem nikogo z rosyjskich służb, po drugie, nie znałem nikogo z osób, które W. przedstawił mi w Kemerowie, po trzecie, nigdy nikomu nie sprzedałem żadnych nagrań" – tak Marek Falenta – biznesmen skazany w związku z aferą podsłuchową na 2,5 roku więzienia – odpowiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" na słowa swojego byłego wspólnika Marcina W. Odniósł się też do pogłosek o rzekomej łapówce dla Donalda Tuska, która według W. miała być przekazana za pośrednictwem jego syna Michała. Jak stwierdził, o tej sprawie…
Falenta o zeznaniach Marcina W.: Nikomu nie sprzedałem nagrań

