Ludzie przyjeżdżali do pracy w ówczesnej Hucie imienia Lenina. Chcieli zacząć nowe życie. Dostawali mieszkanie. W bloku. Świeżutkie, budynek jeszcze nie był otynkowany. Wchodzą do tych wymarzonych mieszkań M2 i przez okno widzą cmentarz" – tak niewielką nekropolię położoną na terenie najstarszego osiedla w Nowej Hucie – osiedla Wandy – opisuje w rozmowie z naszym dziennikarzem Tomaszem Staniszewskim licencjonowana przewodniczka po Krakowie, Alicja Zioło.
Cmentarz Mogilski w Nowej Hucie. „Ludzie otwierali okna i widzieli… groby”

